Mroku - siódmy dzień
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (4)
chyba zdycham, nie ma wyjścia, są przejścia, żyjesz gdzie tam
dziś na szczerość mnie stać, wszystkie zmysły nakarmiłem
wniosek, wszystko wchodzi górą, a jedno wychodzi tyłem
dobrana z nas para, jak to miło że nie istniejesz
czekam na Ciebie kochana tu, a Ty się kurwa krowo śmiejesz
wydoje ten świat, do ostatniego grosza
potem splunę mu w twarz, deszcz ? nie kurwa rosa
Pierwszy dzień, wiecej niż jem
przeklinam tak i nie
bo się kurwa wkurwiam,
że każdy zgignie, czas go zje
to jest smutny świat, płacz z tego śmiej
nic nie chce mi dać, sam wiesz, sam bierz i wiej
Klnę w twym imieniu, bo nie poznałeś słów
takie które niosą złość, trud, cichy chłód
kobiecych stóp, piękne chwile na wczasach
ta, pijany chuj, cztery promile na pasach
stój, stój, stój i korek po fakcie
i czarny worek ten swojski jak kapcie
życie jest darem, czasem prezent się zwraca
klnę w imieniu dzieci, co nie poznają świata
poznaj Krzysia, ma misia i raka
to jest prawdziwy twardziel, choć dzisiaj zapłakał
więc jeśli powiem kiedyś, że mi ciężko to skłamie
ciężko mówić krzysia mamie, dobranoc kochanie
Drugi dzień, wiecej niż jem
przeklinam tak i nie
bo się kurwa wkurwiam,
że każdy zgignie, czas go zje
Sobota jakiś klub, słychać głos chodź pić rób
a Ewa pyta tatę o Boga w hospicjum
klnę w imieniu dzieci przytwierdzonych do łóżek
Adaś patrzy w sufit, pyta mame - co w górze?
przeogromna rozpacz, nie wyobrażalne
a płacz matek słyszą poza słoneczne układy planetarne
więcej nas pod ziemią, niż na powierzchni
pamiętaj oni nie umarli, po prostu odeszli
w szóste urodziny stracił mame, tatę, brata
weszli na miny w kraju 150-tego świata
klne w imieni dzieci co chcą mówić a nie mogą
i nie słyszą słów, dla nich słowo to słowo
i w imieniu dzieci co by z głodu same siebie zjadły
potem patrzę na stany, jebane mcdonaldy
powrót do korzeni, do podmokniętej ziemii
gdzie pot w pościeli, a w pokoju jak w celi
marna firana, masy całe, z boksu paczka
czarne piżama w pasy białe, białaczka
bez sprawiedliwości, same tragedie
i małe stare dzieci chore na progerie
a potem jest kosmos, albo nie ma nic
od tych co odchodzą, uczmy się żyć
Trzeci wiecej niż jem
przeklinam tak i nie
bo się kurwa wkurwiam,
że zgignie, czas go zje
o jest smutny świat, płacz z tego śmiej
nic nie chce mi dać, sam wiesz, sam bierz i wiej
Czwarty wiecej niż jem
przeklinam tak i nie
bo się kurwa wkurwiam,
że każdy zgignie, czas go zje
o jest smutny świat, płacz z tego śmiej
nic nie chce mi dać, sam wiesz, sam bierz i wiej
Piąty wiecej niż jem
przeklinam tak i nie
bo się kurwa wkurwiam,
że każdy zgignie, czas go zje
o jest smutny świat, płacz z tego śmiej
nic nie chce mi dać, sam wiesz, sam bierz i wiej
Szósty wiecej niż jem
przeklinam tak i nie
bo się kurwa wkurwiam,
że każdy zgignie, czas go zje
o jest smutny świat, płacz z tego śmiej
nic nie chce mi dać, sam wiesz, sam bierz i wiej
Siódmy dzień, Siódmy dzień